Relacja z 9. kursu

Relacja z 9. kursu

 

Prognozy rokowały niezbyt pomyślne warunki dla miłośników jazdy w ślizgu. Na początku tygodnia prognozy się nie sprawdziły: miało wiać mało, a wiało i to nawet całkiem nieźle, więc można było zaliczyć kilka ślizgów. Dopiero w połowie tygodnia pogodę zdominował słabszy wiatr Jugo.
Początkujący kursanci byli usatysfakcjonowani, natomiast ci, którzy lubią szybszą jazdę, mogli poczuć niedosyt.

Zdjęcie obrazuje pierwszy moment nauki grupy początkującej, czyli ćwiczenia równoważne: każdy ma stanąć na desce bez żagla, wykonać kilka obrotów, przejść do przodu/tyłu deski, spojrzeć na niebo. Woda w około jest wyjątkowo spieniona;) W niedzielę żadna początkująca osoba nie wierzy, że już w poniedziałek będzie potrafiła stanąć na desce, podnieść żagiel, odpłynąć od brzegu, zrobić obrót z wiatrem i wrócić. Podzielić 50 osób na grupy to prawdziwe wyzwanie dla organizatorów imprezy i instruktorów. Kursanci również muszą wykazać się cierpliwością, o którą nie łatwo, bo przy tej pogodzie każdy jak najszybciej chce się znaleźć w wodzie. W bazie rządzi bazowy Adam (poniżej). W przyszłości Adam ma stworzyć program komputerowy, który pomoże ogarnąć pracę w naszej szkółce, a na całkach i różniczkach obliczy dostępność sprzętu dla wypożyczających. Niezwykłą determinacją i wolą walki na regatach wykazała się Helena (niżej po lewej). Ostatecznie Helena zdobyła doskonałe IV miejsce i była najszybciej pływającą zawodniczką w grupie zaawansowanej. Kandydatką do cotygodniowego konkurs na dorodne pęcherze jest Iga Słowik z Rybnika;) Na zdjęciu z kolegą z grupy, Kajtkiem. Pływanie na jednej desce i dwóch żaglach to doskonały sposób na poprawę koordynacji i zaciśnienie więzi z instruktorem;) Na zdjęciu Marek z Szymonem. Julek (gr. zaawansowana) i Agnieszka (gr. średnio zaawansowana). Regaty w grupie zaawansowanej wygrał Szymon Grzybowski (na zdjeciu po prawej). Alicja z Wrocławia- najdrobniejsza kursantka z grupy początkującej, dziecięcej. Trzy lata temu stawiała pierwsze kroki na lekcji indywidualnej. Wyjątkowo twarda sztuka;) Ala namówiła na uprawianie windsurfingu mamę, tatę, a w kolejce ustawiła się już młodsza siostra Ula. Grupa początkująca Adriana. Jak dotąd na brak silnego wiatru nie możemy narzekać. W tym sezonie warunki wiatrowe i silny Mistral zadowolą każdego amatora szybkiej jazdy. Choć w tym tygodniu można było poczuć niedosyt silnego Mistrala. Bogdan (niżej po prawej) jak tylko silniej wieje, rozgrzewa swoje mięśnie do czerwoności, a potem w ślizgu mknie w stronę Korculi. I to wszystko po dwóch kursach. Zdolna sztuka! Tak zwany szybki sztag grupie średnio zaawansowanej wytłumaczył i zaprezentował Mirek. Baza POL33 w środę miała przerwę w dostawie wiatru, którą to sytuację od razu wykorzystały dzieci. Na zdjeciu od lewej: Ola, Emilka i Ania. W środę wiatr pojawił się dopiero o 16.00. Młodsi kursanci próbowali wszelkich form aktywności związanych z wodą: jazdę na desce za motorówką, konkurs: ile osób wejdzie na deskę, nurkowania, skoków do wody itp. Niektórym się to bardziej spodobało niż windsurfing;) Praca z dziećmi to nieustające zawody: kto wykona najwięcej obrotów, kto pierwszy dopłynie do bojki i ile za to dostanie punktów? Bartuś w drodze powrotnej ze swoim łupem, za który wynegocjował aż 100 punktów. Grupa początkująca mini szlifuje technikę od 17.00 Dzieci z grupy Mateusza oprócz regat musiały zaliczyć specjalny test. Odpowiadały na pytania związane z windsurfingiem i nie tylko. Na zdjęciu od lewej: Gabrysia (I miejsce w regatach), Franek, Tomek, Bartek, Agata. W tej grupie uczyła się także Ala, która musiała wcześniej wyjechać. Franek, jego siostra Gabrysia i Bartek. Grupa zaawansowana podczas ćwiczyła pływanie na fordewindzie. To obowiązkowy punkt programu w grupach średnio zaawansowanych i zaawansowanych. Na etacie mamy fotografa. Tu się przecież tyle dzieje! Kurs organizowany przez naszą szkołę można podzielić na trzy etapy: początkujący, średnio zaawansowany i zaawansowany. Potem już tylko pozostaje doskonalenie rufy w ślizgu, start z wody i windsurfingowe triki. Tych ostatnich manewrów uczymy na lekcjach indywidualnych Jurek i Filip (poniżej) są po raz drugi u nas na kursie. Od tego sezonu obaj będą pływali w trapezie. Przed każdą lekcją ustalamy plan gry. Karol pływa jak mocno wieje i gdy musi skoczyć po kursanta obok na plażę. Jest jeszcze jeden pożytek z Karola: nieziemski gulasz, przyrządzony przez jego tatę, którym dzieli się z resztą ekipy POL33:) Marcin z grupy zaawansowanej i Agata z początkującej. Zaawansowani po zwrocie na bojce. Przed regatami Marek wytłumaczył zawodnikom zasady ścigania się w grupie. Entuzjazmu jak widać nie było;), za to na wodzie w całą grupę wstąpił duch rywalizacji. Od lewej: Marcel, Olga, Ignacy, Ania, Wiktor z grupy początkującej Marka. W regatach nie uczestniczyła Żaneta, która musiała wyjechać dzień wcześniej i Paulina, która miała spotkanie z meduzą :( Na każdych profesjonalnych regatach jest statek komisji sędziowskiej. Nasz statek komisji to jednocześnie bojka, którą muszą opłynąć zawodnicy. Ma ona to do siebie, że zawsze podpłynie do zawodnika, o ile ten znajdzie się w opałach. Na zdjęciu główny sędzia i jego asystentki oraz Marcel - zawodnik z grupy dziecięcej. Każdy zawodnik podczas regat musi opłynąć bojkę lewą lub prawą burtą, czyli zrobić zwrot przez sztag bądź przez rufę. Na zdjęciu poniżej widać jak dwie grupy robią zwrot przez rufę: część zawodników jest przed, a część po wykonaniu manewru. Zwolennicy silnego wiatru i szybkiej jazdy mogli w tym tygodniu poczuć niedosyt. Poniżej na zdjęciu: część grupy zaawanej, od lewej: Filip, Marcin, Szymon, Roman, Iga, Kamil. Agnieszka i Ania z grupy średnio zaawansowanej są drugi raz na kursie. W regatach zajęły IV i V miejsce. Na zakończenie kursu część osób z grupy początkującej Adriana otrzymało lekcję pływania w trapezie. Za rok będzie jak znalazł! Podczas piątkowej imprezy na zakończenie kursu pojawił się nowy element: pasowanie na surfera liściem kaktusa. Oczywiście kolce zostały wcześniej usunięte;)

Damian z grupy początkujacej, jak każdy zwycięzca regat, otrzymał srebrny medalik z surferem. W tym tygodniu kurs windsurfingu ukończyło 50 osób. Tyleż samo wspięło się na wyższy stopień windsurfingowego wtajemniczenia:) Podczas tegorocznych zawodów narciarskich w Lubomierzu, jedną z nagród był rejs rodzinny naszą żaglówką, który wgrali Andrzej, Lucyna, Paweł i Hania Potyka ze Śląska. W tym tygodniu mogliśmy zrealizować tę nagrodę.
Zimą podczas kolejnych zawodów narciarskich POL33, będzie można znowu wygrać taki rejs.
Newsy    |    O nas    |    Zima    |    Polska    |    Szkolenia windsurfingowe    |    Galeria    |    Sklep    |    Mapy    |    Kontakt
Pol 33 © 2011. Wszystkie prawa zastrzeżone
Akceptuję
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.